Ferie na nartach Piłka jest piękna


Sylwester Na Nartach 2016

(01.01.2017)

27 grudnia 2016 roku opuszczaliśmy słotną późnojesienną aurę środkowej Polski. Już nie mogliśmy się doczekać tej zapowiadanej pięknej zimy w Tatrach. Marzyliśmy o szusowaniu w białym puchu i widoku ze stoku na ośnieżone góry.

Podróż minęła nam bardzo szybko. Dzięki nocnej jeździe udało nam się uniknąć słynnych korków na zatłoczonej w tym okresie zakopiance i już o 6:30 wysiadaliśmy z autokaru w Zakopanem. Zimowa stolica Polski jeszcze smacznie spała przykryta białą pierzyną śniegu i było tak cicho, że prawie słyszeliśmy spadające płatki śniegu. Senna atmosfera nam również się udzieliła, więc postanowiliśmy jeszcze pospać kilka godzin, zwłaszcza, że przed nami był dzień pełen atrakcji. Po późniejszym niż zwykle śniadaniu wypożyczyliśmy sprzęt narciarski i czym prędzej udaliśmy się na stoki.

Pierwszego dnia podzieliśmy się na dwie grupy – zupełnie początkujący udali się na stok pod Wielką Krokwią, gdzie uczyli się nie tylko podstaw narciarstwa, ale również zasad bezpieczeństwa na stoku. Natomiast grupa średnio- i zaawansowanych narciarzy udała się do Witowa. Tu podczas jazdy na długiej, ale niezbyt trudnej trasie mogliśmy sprawdzić swoje przygotowanie do tegorocznego sezonu. Po kilku godzinach narciarskiego treningu wróciliśmy do pensjonatów, gdzie czekał już na nas ciepły obiad.

Wieczorem, aby lepiej się poznać, spotkaliśmy się w góralskiej karczmie Biały Potok. Nie od dziś wiadomo, że góralski grzaniec i muzyka zawsze przełamią pierwsze lody.

Sylwester 2016

Karczma Biały Potok

Na drugi dzień naszego sylwestrowego wyjazdu wybraliśmy stację Koziniec w Czarnej Górze, gdzie pojechaliśmy już wszyscy razem. Dzięki zimowej aurze otwarte były wszystkie trasy, więc każdy znalazł odpowiedni stok dla siebie. Większa część naszych początkujących po godzinnym treningu na tzw. „wyrwirączce” przeniosła się już na dość długi i wymagający orczyk. Byliśmy bardzo dumni z ich postępów. Dodatkowym motywatorem były przepiękne widoki na ośnieżone szczyty Tatr otaczające stację, a im wyżej się wjechało, tym widok był bardziej imponujący. Każdy więc chciał wjechać jak najwyżej.

Sylwester 2016

Wspaniałe warunki do narciarstwa na stoku Koziniec w Czarnej Górze

Tego dnia jeździliśmy aż 4 godziny, a że nie było kolejek do wyciągów, wszyscy zdążyliśmy się zmęczyć. Nie na tyle jednak, aby nie starczyło nam energii na wieczorną atrakcję, czyli kulig. Pogoda była idealna. Delikatny mrozek i bardzo dużo śniegu. Pod nasz pensjonat zajechały 4 wielkie dwukonne sanie, więc nie było problemu, aby zmieścić 30-osobową grupę, która zgłosiła się na kulig. Sanna była fantastyczna – drogę oświetlały nam pochodnie, a do przykrycia dostaliśmy baranie skóry.

Czuliśmy się jak pan Wołodyjowski pędząc ośnieżoną Drogą pod Reglami, mijając okryte śniegiem drzewa i podziwiając Giewont, który wspaniale prezentował się w świetle księżyca. Po godzinnej przejażdżce troszkę zmarznięci zostaliśmy zaproszeni do bacówki na ognisko, przy którym piekliśmy kiełbaski i piliśmy rozgrzewającą góralską herbatkę, no i oczywiście wspaniale się bawiliśmy.

Sylwester 2016

Ruszamy na kulig

Kolejny dzień przed nami i nadal nikt nie ma dość nart. W związku z tym, że Koziniec bardzo przypadł wszystkim do gustu, postanowiliśmy spędzić tu kolejny narciarski dzień. Doskonałe warunki na wszystkich trasach, prawdziwy śnieg i brak kolejek do wyciągów sprawiły, że większość z nas czuła lekki niedosyt mimo 4-godzinnej jazdy.

Stoki w Kozińcu chwalił też Marcin Sapa – utytułowany zawodowy kolarz, który dołączył do naszego wyjazdu. Zazwyczaj oglądał on góry z pozycji rowerowego siodełka, ale te widziane okiem narciarza również bardzo mu się spodobały.

Po trzech dniach intensywnych szusów nasze mięśnie stanowczo zasłużyły na regenerację w ciepłych wodach basenów termalnych. Wybraliśmy się więc do otwartych w czerwcu tego roku Chochołowskich Term. Kąpiel w zewnętrznych otoczonych zaśnieżonymi szczytami basenach z ciepłą wodą nie tylko doskonale regeneruje organizm, ale jest też niesamowitą przyjemnością. A tego było nam trzeba, zwłaszcza, że jutro przed nami cała noc sylwestrowej zabawy.

Ale zanim zabawa, to jeszcze przedpołudnie na stoku – w końcu to narciarski sylwester!

Piękna zimowa słoneczna aura sprawiła, że ostatniego dnia na stok wybrał się z nami również najmłodszy uczestnik w historii naszych wyjazdów – dwumiesięczny Piotruś. Co prawda jeszcze był troszkę za mały na przypięcie nart, ale dzielnie jeździł na sankach, oczywiście pod czujną opieką mamy J A jego rodzeństwo szalało na stokach. Mimo że pierwszy raz przypięli narty na naszym wyjeździe, Ania i Jaś wjeżdżali już na duży stok na kanapie, a 4-letnia Agnieszka samodzielnie wspaniale radziła sobie na dość wymagającym orczyku. Ale to nie jedyni najmłodsi uczestnicy. Była też z nami 3,5-letnia Ania, która mimo początkowych obaw ostatniego dnia jeździła już na małym wyciągu, a 9-leni Roch, który wyjechał z nami już po raz drugi, razem z rodzicami testował wszystkie stoki Kozińca. Najmłodszym nie ustępowali też kroku starsi początkujący narciarze, którzy również dzielnie zjeżdżali z kanapy. Zdrowy wirus białego szaleństwa opanował wszystkich uczestników naszego wyjazdu.

Sylwester 2016

Instruktaż jazdy na nartach dla najmłodszych

Ale Zakopane to nie tylko narty. Nie zapominajmy też o wspaniałych górskich szlakach. Część grupy postanowiła ostatniego dnia skorzystać z pięknej zimowej aury i zobaczyć zamarznięte Morskie Oko. Z samego rana zamiast na narty wybrali się na spacer. Przy obiedzie wymienialiśmy wrażenia z dzisiejszego poranka i oglądaliśmy zdjęcia. Ośnieżona okolica Morskiego Oka wyglądała jak z bajki.

Był to nie tylko ostatni dzień naszego wyjazdu, ale również ostatni dzień starego roku. Wieczorem spotkaliśmy się całą grupą, aby pożegnać 2016 rok. Rozpoczęliśmy zabawą dla naszych dzielnych najmłodszych – były konkursy, tańce oraz specjalny szampan. Po godzinie dołączyli do nas również starsi uczestnicy. W tym roku do Zakopanego przeniósł się również Sylwester z Dwójką. Nie mogliśmy nie zobaczyć tego organizowanego z wielkim rozmachem wydarzenia. Część osób wybrała się na Równię Krupową, aby na żywo posłuchać koncertów plejady gwiazd.

Grupa osób wybrała bardziej kameralne pożegnanie starego roku i bawiliśmy się w pensjonacie. Tuż przed północą tradycyjnie wybraliśmy się pod Wielką Krokiew, skąd przy szampanie i gorących mimo mrozu życzeniach podziwialiśmy fajerwerki z całej okolicy.

Powitanie Nowego Roku tym razem było bardzo romantyczne. O północy, wśród bajecznych fajerwerków i strzelających korków szampana przed Sylwią nie zważając na śnieg klęknął Piotr prosząc ją o rękę. Wszyscy bardzo się cieszyli, były łzy wzruszenia nie tylko bardzo zaskoczonej i szczęśliwej Sylwii, ale również jej rodziców i co wrażliwszych uczestników naszego wyjazdu. Tym razem oprócz życzeń noworocznych mieliśmy więc okazję gratulować świeżo zaręczonej parze.

Sylwester 2016

Powitanie roku 2017 pod Wielką Krokwią

Po powrocie do pensjonatu zabawa rozpoczęła się na dobre i trwała zgodnie z tradycją do białego rana. A że to był ostatni dzień naszego wyjazdu przeniosła się praktycznie prosto z sali tanecznej do autokaru, który bezpiecznie dowiózł sylwestrowiczów do domów.

A my z częścią uczestników naszego wyjazdu, po rozgrzewce na zakopiańskich stokach jak co roku ruszyliśmy na nieco wyższe i dłuższe przepiękne alpejskie trasy narciarskie. Przed nami kolejny tydzień szusowania!

- Początek zimowego sezonu 2016/17 trzeba uznać za bardzo udany. Tym razem sprzyjała nam aura, bo tak śnieżnej i mroźnej zimy nie było w Tatrach od lat. Początkujący i doświadczeni narciarze mieli więc idealne warunki do spędzenia krótkiego wypoczynku – powiedział Zbigniew Olkowicz, instruktor sportu w Sportowo i Zdrowo.

Sylwester 2016

W drodze na stok

 

Sylwester 2016

Dwumiesięczny Piotruś już przyzwyczaja się do nart

 

Sylwester 2016

Sylwestrowi narciarze spod znaku Sportowo i Zdrowo

 

Sylwester 2016

Narciarze gotowi do wyjazdu na stok





Kategorie: Nasze imprezy Wypoczynek na sportowo i zdrowo Zima

Tagi: , , ,





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie