Ferie na nartach Piłka jest piękna


Sylwester Na Nartach 2014 – na żywo

(31.12.2014)

Poniedziałek, 29 grudnia
Punktualnie o godz. 21.30 autokar wyjeżdża ze Stoczka Łukowskiego. Jeszcze trochę pusty, ale po drodze się zapełni. W tym roku duża grupa uczestników wsiada w Radomiu.

Wtorek, 30 grudnia
W pierwszy dzień na nartach pogoda dopisała nam jak nigdy. Piękny puszysty śnieg na stoku i dookoła sprawił, że narciarzy zarówno tych zaprawionych w bojach, jak i zupełnie początkujących ciężko było ściągnąć ze stoku Koziniec w Czarnej Górze na obiadokolację.

A wieczorem, aby jeszcze bardziej doświadczyć tego zimowego klimatu wybraliśmy się do prawdziwej góralskiej karczmy Bąkowo Zochylina. Śnieg cudownie skrzypiał pod butami i iskrzył się od kolorowych światełek, którymi przystrojone były choinki. Grzańce i góralskie jedzenie w takim klimacie smakowało jak nigdy. Zwłaszcza przy akompaniamencie prawdziwej góralskiej kapeli.

Środa, 31 grudnia
Ostani dzień roku przywitał nas temperaturą -18 stopni Celsjusza. Mroźna zima nikogo jednak nie odstraszyła i o 9.30 autokar pełen narciarzy wyjechał na stok do Witowa.

Warunki do jeżdżenia były idealne – lekki mróz (w ciągu dnia temperatura rosła) oraz śnieg pod nartami skrzący się w promieniach grudniowego górskiego słońca. Cztery godziny jazdy okazały się wystarczające dla każdego i po południu grupa wróciła do pensjonatu Biały Ślad na smaczny domowy obiad.

Zaraz po posiłku rozpoczęły się przygotowania do sylwestrowej zabawy :)

A zabawa sylwestrowa rozpoczęła się od atrakcji dla najmłodszych uczestników naszego wyjazdu. Były gry, zabawy, konkursy i wiele śmiechu. Wszyscy uczestnicy zdobyli po kilka nagród, choć żeby po nie sięgnąć, trzeba było wykazać się wszechstronnymi umiejętnościami :)

Później zaczęła się prawdziwa sylwestrowa zabawa. O północy tradycyjnie poszliśmy pod Wielką Krokiew, gdzie odbywał się pokaz fajerwerków, a także można było popatrzeć na piękną panoramę sztucznych ogni w okolicach Zakopanego. Ostatecznie zabawa sylwestrowa w pensjonacie Biały Ślad trwała do godziny 8 rano :)

Czwartek, 1 stycznia
Ze względu na nocne szaleństwa przesunęliśmy wyjazd na narty na godz. 11. Na noworoczną jazdę ponownie wybraliśmy stację w Witowie. Można się było wyjeździć, bo po sylwestrowych zabawach na stoku była tylko garstka najbardziej zagorzałych narciarzy.

Wieczorną atrakcją dnia był kulig z pochodniami, ogniskiem, kiełbaskami i góralską herbatą!

Piątek, 2 stycznia
Stare góralskie przysłowie mówi, że wsyćko co dobre sybko się końcy. Nawet się nie spostrzegliśmy, a tu zastał nas ostatni dzień naszego Sylwestra na Nartach. Z górami pożegnaliśmy się w Witowie, gdzie na zakończenie wszyscy nasi początkujący narciarze dzielnie zjechali z najwyższego stoku tej stacji.

Wyjazd postanowiliśmy zakończyć na termach w Szaflarach, bo po tak intensywnych dniach na nartach naszym mięśniom należy się zasłużona regeneracja i odpoczynek.

Sobota, 3 stycznia
O godz. 7.30 po śniadaniu autokar ruszył w drogę powrotną z Zakopanego.





Kategorie: Nasze imprezy Wypoczynek na sportowo i zdrowo Zima

Tagi: , ,





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie