Ferie na nartach Piłka jest piękna


Styczniowe narty w Austrii

(09.01.2014)

Pierwszy tydzień stycznia to dobry termin na narty w Austrii. W święto Trzech Króli kończą się urlopy narciarzom z Europy, więc na stokach jest luźno.

Na tegoroczny wyjazd narciarski wybieramy kompleks Zell am See – Kaprun, położony w okolicach Salzburga. Z ciekawostek warto pamiętać, że w pobliżu znajduje się jeszcze miejscowość Bischofshofen, gdzie odbywa się Turniej Czterech Skoczni.

Pierwszy dzień na nartach

Pierwszy dzień na nartach zaliczamy do średnio udanych ze względu na pogodę. Padający gęsty śnieg i silny wiatr utrudniają jeżdżenie, ale na szczęście w Alpach nie brakuje miejsc, gdzie w takich warunkach atmosferycznych można odpocząć i się zagrzać. Liczne bary – praktycznie przy każdym większym wyciągu – powodują, że nawet przy złej pogodzie nie można zniechęcić się do jeżdżenia na nartach.

Kurs wideo jazdy na nartach dla początkujących!

Kompleks Zell Am See – Kaprun składa się z trzech ośrodków – Schmittenhöhe, Maiskogel i lodowiec Kitzsteinhorn. Na wszystkie obowiązuje jeden karnet. Transport jest doskonale zorganizowany dzięki sieci skibusów, które kursują średnio co 10-15 minut i są bezpłatne dla posiadaczy karnetów.

Piękne widoki na Schmittenhöhe

Pierwszy i drugi dzień na nartach spędzamy na Schmittenhöhe, o wysokości 2000 metrów. Góra ta uchodzi za najpiękniejszą w Austrii pod względem widoków. Potwierdzamy – jeżdżenie na nartach na takiej wysokości i obserwowanie otaczających, monumentalnych szczytów sprawia niezapomniane wrażenie.

Zell am See

Przerwa w narciarskich szusach w wysokogórskiej restauracji

Drugiego dnia pogoda już nam dopisuje – po wjeździe na górę świeci słońce, jest ciepło, więc w przerwach między zjazdami można wspaniale relaksować się w barach. Z góry można obserwować też gęste chmury zalegające w dolinie. Na szczęście nie trzeba w nich jeździć na nartach, bo po prostu przejeżdża się przez nie jadącą w górę kolejką gondolową.

Narty dla rodziny

Trzeciego dnia przenosimy się do Kaprun na górę Maiskogel. To dużo mniejszy ośrodek, w którym znajduje się tylko kilka tras, o raczej niewielkim stopniu trudności. Nic dziwnego, że ośrodek ten nazywany jest górą rodzinną – każdy znajdzie bowiem w nim coś dla siebie. Zadowoleni będą dorośli, ale również dzieci.

Zell am See

Szkółka narciarska dla dzieci w Zell am See

Z Maiskogel kilka minut zajmuje przejazd na górkę Lechnerberg, służącą do nauki jazdy na nartach dla początkujących. Dwa orczyki i dwa długie płaskie stoki zapewniają doskonałe warunki do nauki narciarstwa. Równie ciekawa ośla łączka znajduje się przy dolnej stacji Schmittenhöhe, ale tam jest jeszcze łatwiej – zamiast orczyka zainstalowano ruchomą taśmę, która jest idealnym rozwiązaniem dla początkujących narciarzy.

Alpejskie przeżycia na lodowcu

Czwarty dzień to wizyta na lodowcu Kitzsteinhorn. Tam zapewnione są niezwykłe przeżycia alpejskie, których nie da się zapomnieć. Jest to najwyżej położony ośrodek narciarski w okolicach Salzburga – na wysokości 3029 metrów. Przed jeżdżeniem na nartach warto przespacerować się po specjalnej platformie widokowej, z której widać ponad 30 alpejskich szczytów.

Kitzsteinhorn

Widok na trasy na lodowcu Kitzsteinhorn z platformy widokowej

Sama jazda na nartach na lodowcu to też wrażenia, których nie można doświadczyć w innych miejscach. Lodowiec różni się od typowych ośrodków narciarskich tym, że nie ma na nim żadnej roślinności. Wokół tras widać tylko gigantyczne białe pola śniegu, pracujące wyciagi i setki narciarzy. Przy dobrej, słonecznej pogodzie można obserwować niemalże cały ośrodek narciarski na lodowcu jak na dłoni.

Zell am See

Mapy i drogowskazy – nieodłączny element alpejskich ośrodków narciarskich

Piąty i ostatni dzień spędzamy znowu w Zell am See na Schmittenhöhe. Objeżdżamy te trasy, których nie udało się objechać w ciągu pierwszych dwóch dni. Przy okazji odkrywamy różne ciekawostki tego ośrodka – na przykład trasę Skimovie. Jest ona przygotowana jak profesjonalna trasa do slalomu giganta, a przejazd każdego narciarza jest filmowany. Później film ze swojego przejazdu można obejrzeć w Internecie, albo na specjalnych terminalach przy stacjach kolejek.

Czytaj też:
Sylwester na nartach 2013
Jan Wacholski: Jak przyjemnie jeździć na nartach





Kategorie: Nasze imprezy Wypoczynek na sportowo i zdrowo Zima

Tagi: , , , ,





1 osoba skomentowała


MCH:

Ciekawa notka, też często jeżdżę z mężem do Austrii, w tym roku jeszcze nie byliśmy, bo zima nieciekawa. Zastanawiam się jak dobrać dobre okulary sportowe, słyszałam, że fotochromowe, np takie http://www.akc24.pl są dobre, co myślicie?

Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie