Ferie na nartach Piłka jest piękna


Na nartach w Białym Dunajcu

(24.01.2014)

Pierwszy tegoroczny turnus narciarski w Białym Dunajcu były jednym z najdziwniejszych w historii wyjazdów Sportowo i Zdrowo. A wszystko przez kapryśną pogodę.

Ciepłe Zakopane

W niedzielę, która była pierwszym dniem jazdy na nartach, tradycyjnie ruszyliśmy na stok Toko Land w Białym Dunajcu. To doskonała górka dla początkujących, a także dla osób zaawansowanych, które chcą się rozruszać często po wielu miesiącach przerwy w jeździe na nartach.

Narty

Akurat w niedzielę Zakopane i okolice było jednym z najcieplejszych miast w Polsce, temperatura wynosiła 8-10 stopni powyżej zera! Nikt jednak nie zamierzał rezygnować, choć warunki były wyjątkowo trudne. Narciarze to jednak zawzięci ludzie i radzili sobie nawet na mokrym śniegu.

Poniedziałek nie przyniósł dużej poprawy pogody, ale za to stok w Suchem – przeznaczony głównie dla osób umiejących jeździć – był nie najgorzej przygotowany jak na takie warunki pogodowe. Oczywiście daleko było jeszcze do pięknej górskiej zimy, jednak spokojnie udało się spędzić na stoku cztery godziny.

We wtorek wreszcie pojawiła się iskierka nadziei na lepszą (chłodniejszą) pogodę, bo temperatura lekko spadła. Tym razem pojechaliśmy na dobrze znany – głównie z naszych wyjazdów sylwestrowych – stok w Witowie. Znowu warunki dalekie były od idealnych, ale mimo miękkiego śniegu wszyscy się wyjeździli.

Twardzi narciarze

Dopiero środa przyniosła długo wyczekiwany spadek temperatury poniżej zera stopni, co pozwoliło uruchomić sztuczne naśnieżanie. W ten sposób stok Koziniec w Czarnej Górze szybko pokrył się śniegiem, do tego śnieg naturalny zaczął padać dość obficie i wreszcie można było poczuć piękną polską zimę na nartach. Czwartek – ostatni dzień naszego wyjazdu – to już wygodne jeżdżenie po białym puchu.

- To była wyjątkowo twarda grupa, bo mimo trudnych warunków śniegowych na początku nikt nie narzekał – powiedział Zbigniew Olkowicz, instruktor narciarstwa Sportowo i Zdrowo. – Co więcej, znowu nam się udało wyszkolić kilka osób, które przyjechały do Białego Dunajca i zaczynały swoją przygodę z nartami od zera.

Ponieważ zima była dosyć wiosenna, trzeba było umilać sobie czas w inny niż typowo zimowy. W pensjonacie zorganizowaliśmy konkursy gry w ping-ponga, piłarzyki, nie zabrakło też oczywiście wyjazdu do term oraz krótkiej wycieczki do Zakopanego.

Wielki zainteresowaniem cieszył się też konkurs na narysowanie gór. Wzięła w nim udział większość uczestników, podzielona na kategorie dzieci, młodzież i open.

- Po burzliwych obradach udało nam się wyłonić zwycięzców, choć w kategorii dzieci główną nagrodę musieliśmy przyznać ex aequo – powiedziała przewodnicząca jury Maria Olkowicz. – W pozostałych kategoriach naprawdę mieliśmy ciężki orzech do zgryzienia.





Kategorie: Nasze imprezy Wypoczynek na sportowo i zdrowo Zima

Tagi: , ,





1 osoba skomentowała


Dawidos:

poszusowałby w takich warunkach ;) niestety kontuzja wykluczy mnie chyba z tej zimy, dlatego podwójnie zazdroszczę ;)

Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie