sylwester2016 Piłka jest piękna


Majowa Puszcza Kampinoska na rowerze

(01.05.2014)

Na początek majówki 2014 wyrbaliśmy się na wycieczkę rowerową do Puszczy Kampinoskiej. Oczywiście przejechaliśmy tylko fragment, bo tras rowerowych i możliwości dla rowerzystów jest tam bardzo wiele.

Trasa nie była długa, bo przecież sezon ciągle się rozkręca i jeszcze nie jesteśmy wprawieni w długie wycieczki rowerowe. Zwiedzanie Puszczy Kampinoskiej na rowerze to bardzo przyjemne doświadczenie, przede wszystkim ze względu na różne atrakcje, ale także doskonałe oznaczenie szlaków. Naprawdę trudno tam się zgubić, nawet w środku lasu w plątaninie ścieżek.

Wystartowaliśmy z Bemowa, czyli sprzed biura Sportowo i Zdrowo. Przes Stare Bemowo dojechaliśmy do Lasek i w tej miejscowości pożegnaliśmy się z ruchliwymi drogami. Na tą niewielką miejscowość u progu Puszczy Kampinoskiej może i nie zwrócilibyśmy uwagi, gdyby nie jedna ważna rzecz.

Tutaj znajduje się bardzo znany ośrodek dla osób niewidomych, gdzie osoby ociemniałe przystosowują się do samodzielnego życia. Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi prowadząc ten ośrodek nieprzerwanie od 1921 roku wykształciło ponad 2000 niewidomych i słabo widzących osób.

Po minięciu ośrodka wjeżdżamy już leśną drogą do Puszczy Kampinoskiej. Jazda jest przyjemna, bo droga choć leśna, jest twarda i ubita, więc nie ma żadnych problemów.

Puszcza Kampinoska

Malowniczy wjazd do miejscowości Sieraków w Puszczy Kampinoskiej

Wjeżdżając do Puszczy obok ogrodzenia zakładu dla niewidowych naszą uwagę zwraca zielona tablica: „Droga na odcinku Laski-Wiersze nosi imię DROGI ŁĄCZNICZEK ARMII KRAJOWEJ GRUPY KAMPINOS”. Od wojennego krajobrazu w Puszczy Kampinoskiej nie da się uciec. Krzyże, mogiły i miejsca pamięci z drugiej wojny światowej to cecha charakterystyczna tego terenu.

Możemy się o tym przekonać już po kilkunastu minutach. Na jednej z polan mijamy Krzyż „Jerzyków”, czyli polskiego oddziału, który pod taką nazwą walczył i w Powstaniu Warszawskim, i podczas potyczek w Puszczy Kampinoskiej. Nazwa oddziału pochodzi od imienia dowódzcy por. Jerzego Strzałkowskiego.

Puszcza Kampinoska

Krzyż „Jerzyków”

Prawdziwe centrum pamięci drugiej wojny światowej to jednak cmentarz Palmiry, położony na polanie około 5 kilometrów od wsi o tej samej nazwie. Tutaj Niemcy dokonywali masowych egzekucji na mieszkańcach Warszawy, tutaj zginął między innymi polski olimpijczyk Janusz Kusociński, złoty medalista w biegu na 10 000 m na igrzyskach w Los Angeles w 1932 roku.

Palmiry

Cmentarz w Palmirach

Dzisiaj w Palmirach ma specjalny pomnik, a na jego cześć od 1954 roku odbywają się międzynarodowe zawody – Memoriał Janusza Kusocińskiego.

Palmiry

Grób Janusza Kusocińskiego

Z cmentarza powoli udajemy się w drogę powrotną do Warszawy. Wybieramy drogę chyba najkrótszą, ale najtrudniejszą, biegnącą wzdłuż uroczyska Długie Bagno. Ścieżka przebiega po nasypie dawnej linii kolejowej, ale z obu stron otaczają ją mokradła. Dlatego jazda jest mniej przyjemna, bo teren jest po prostu w wielu miejscach leko podmokły i to czuć jadąc na rowerze.

Puszcza Kampinoska

Stały element krajobrazu Puszczy Kampinoskiej – bagna i.. doskonałe oznaczenia szlaków

Bagna i torfowiska to przyrodniczy stały element Puszczy Kampinoskiej. Podobnie zresztą jak łoś, który jest jej symbolem, tak jak żubr jest symbolem Puszczy Białowieskiej. Łosia nie udało nam się spotkać, ale nawet gdyby tak się stało, to raczej nie mielibyśmy powodów do obaw. Podobno jest to zwierzę bardzo ciekawskie, więc najpierw długo przygląda się napotkanemu człowiekowi, a dopiero później… rzuca się do ucieczki.

Malowniczą trasą wśród bagien i bujnej roślinności dojechaliśmy wreszcie do asfaltowej drogi tuż przed wsią Palmiry. Stąd do Warszawy już droga prosta – skrajem Puszczy Kampinoskiej, ale już szerokimi i ubitymi traktami.

Czytaj też:
Pętla Bełdany na rowerach
Rowerem na Półwyspie Helskim
Rowerem do filmowych Wilkowyj
Rowerowy potop w Karlskronie
Rowerem nad jeziorem Bodeńskim





Kategorie: Rowery Ruszaj się z nami! Sponsorowane

Tagi: , , ,





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie