sylwester2016 Piłka jest piękna


Letnie kolonie w Białym Dunajcu

(13.08.2013)

Pierwsze dwa tygodnie sierpnia to wyjazd na Sportowo i Zdrowo do Białego Dunajca. Jak zwykle nie zabrakło wielu atrakcji.

Podczas podróży do Białego Dunajca zatrzymaliśmy się w Krakowie, gdzie zobaczyliśmy pomnik Psa Dżoka, który jest symbolem psiej wierności. Następnie przed nami ukazał się Wawel, zobaczyliśmy tam grób Marii i Lecha Kaczyńskich. Weszliśmy do kościoła Mariackiego oraz przechadzaliśmy się Sukiennicami.

Po przyjeździe do Białego Dunajca zakwaterowaliśmy się i odpoczywaliśmy w pokojach. Później zapoznaliśmy się z regulaminem i wróciliśmy do pokojów.

Narciarski stok latem

Pierwszego dnia  postanowiliśmy sprawdzić swoje możliwości i wejść na stok narciarski Toko Land. Po obiedzie czekała nas zasłużona kąpiel w rzece i kibicowanie kolarzom na trasie Tour de Pologne. Drugiego dnia naszym celem była dolina Kościeliska gdzie podziwialiśmy piękne widoki. Dookoła nas były góry, drzewa i potoki. A po obiedzie gry, zabawy i konkursy.
Zakopane
W planie pobytu był też wyjazd do słynnego kościoła na Krzeptówkach, gdzie stoi replika krzyża na Giewoncie. Postanowiliśmy również zdobyć Gubałówkę, i choć było ciężko, to się udało. Schodziliśmy od strony innego stoku narciarskiego Harenda – jak się okazało bardzo stromego. Szliśmy nawet przez chwilę szlakiem papieskim mijając drogę do Zęba, czyli najwyżej położonej wsi.

Kiedy opiekunowie powiedzieli, że płyniemy tratwami, dla wszystkich było to największą atrakcją całego wyjazdu. Spływ okazał się bardzo udany i nawet pogoda nam dopisała. Wszyscy z uwagą słuchali flisaka, który opowiadał o górach Pieninach. Po spływie odbyło się pierwsze ognisko, na którym każdy śpiewał lub mówił wierszyk.

Wejście na Wielką Krokiew

Rano następnego dnia w planach mieliśmy wejście na Wielką Krokiew i choć liczyliśmy na to, że na średniej Krokwi zobaczymy trenujących skoczków to niestety musiały nam wystarczyć widoki na Zakopane. Podczas zwiedzania Zakopanego wstąpiliśmy do muzeum Tatrzańskiego Parku Narodowego. Obejrzeliśmy tam dwa filmy o zwierzętach żyjących w tamtych lasach. Następnie oglądaliśmy wystawy, na których były zbiory roślin, które rosną w Tatrzańskim Parku Narodowym. Później udaliśmy się na cmentarz na Pęksowym Brzyzku, gdzie spoczywają wszyscy zasłużeni, na przykład Kornel Makuszyński autor „Koziołka Matołka”.

Później czekaliśmy na trzysta owiec, które miały przejść przez Krupówki. Owce w ramach redyku szły aż z Rumuni przez Ukrainę do Polski i dalej do Słowacji i Czech.

Zdobywanie Nosala i Morskiego Oka

Podczas wyjazdu postanowiliśmy również zdobyć  Nosal, czyli najbardziej stromą górę, która w zimę służy jako stok narciarski. Udało się nam choć było ciężko – trzeba uważać na każdą małą skałkę, na którą się stawało. Wszyscy odetchnęli, gdy zeszliśmy na dół.

Następnego dnia zdobywaliśmy Morskie Oko, czyli najtrudniejszą trasę całego obozu i na pewno najdłuższą.  Podzieliliśmy się na dwie grupy: jedna wchodziła ulicą (byli to głównie młodsi uczestnicy kolonii), a druga od Doliny Pięciu Stawów. Trasa ta była typowo górska i równie niebezpieczna, lecz widoki wszystko wynagrodziły. Obie grupy dzielnie dotarły do celu pomimo dużego zmęczenia. Jedni drugim gratulowali i cieszyli się ze zdobycia Morskiego Oka.

Dzień przed wyjazdem  pojechaliśmy na ostatnie zakupy, a po nich udaliśmy się na targi regionalne. Były naprawdę ciekawe, można było smakować różnych rodzajów chleba, sera oraz innych produktów. Były też różne konkursy, w których nagrody były warte wystartowania.  Wróciliśmy do pensjonatu najedzeni i zadowoleni.

Wieczorem odbyło się ostatnie ognisko, na którym znów coś śpiewaliśmy i przedstawialiśmy. Odbyła się również ostatnia dyskoteka, a noc była raczej spokojna. Rano niestety już po śniadaniu spakowani wsiadaliśmy smutni do autokaru.





Kategorie: Wypoczynek na sportowo i zdrowo

Tagi: , ,





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie