sylwester2016 Piłka jest piękna


Ferie na nartach 2016 w Białym Dunajcu

(26.02.2016)

Po dwóch tygodniach ferii spędzonych w Zakopanem, na kolejne dwa turnusy przenieśliśmy się do Białego Dunajca. Jest to wieś położona zaledwie 10 km od Zakopanego, a gmina słynna jest m.in. z tego, że w jej obrębie znajduje się najwyżej położona w Polsce wieś – Gilczarów. Po dwóch tygodniach spędzonych w dość zatłoczonej w sezonie zimowej stolicy Polski, pobyt na prawdziwej podhalańskiej wsi był bardzo miłą odmianą. Tą kameralną atmosferę chwalili też sobie uczestnicy naszego wyjazdu.

Za nami do Białego Dunajca przyszła też piękna zima i po obudzeniu się widok z okna pensjonatu mieliśmy taki: DSC01988

 

Widok ten był najlepszą zachętą do jak najszybszego ruszenia na stok, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych narciarzy. Na pierwszy dzień wybraliśmy stoki w Suche Ski. Suche jest położone tylko 5 km od Białego Dunajca, więc dojechaliśmy tam bez żadnych opóźnień spowodowanych słynnymi zakopiańskimi korkami. Dodatkowo jest tam bardzo wygodna ośla łączka z wyciągiem taśmowym, na której początkujący zaznajamiali się z podstawami narciarstwa. Średnio- i zaawansowani mieli natomiast możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na trasach niebieskich i czerwonych.

DSC01971a

Stacja narciarska Suche Ski

Dzięki zimowej aurze stoki w Białym Dunajcu, jak i okolicy, wcześniej pokryte sztucznym śniegiem, teraz zostały jeszcze przysypane tym prawdziwym. A wiadomo, że najlepiej jeździ się na naturalnym śniegu. Zachęceni tym postanowiliśmy więc szusować nie tylko w dzień, ale też wieczorem. Na nocną jazdę wybraliśmy doskonale do tego przygotowany stok Koziniec w Czarnej Górze. Wieczorna jazda na oświetlonym stoku ma w sobie coś magicznego i wciągającego. Tak bardzo, że trudno nam było zejść ze stoku i nie mogliśmy odżałować, że nasze karnety już się skończyły.

DSC01956

Nocna jazda na stokach Koziniec w Czarnej Górze

Po tak intensywnej jeździe, zarówno w dzień, jak i wieczorem, nasze organizmy domagały się regeneracji. Na szczęście na granicy Białego Dunajca i Szaflar znajdują się Termy Podhalańskie. Wspaniale ciepła woda w basenach zewnętrznych, oprócz słynnych właściwości leczniczych, pozwala również nacieszyć oczy widokiem zimowej panoramy Tatr podczas kąpieli. Bliskość tego ośrodka zachęciła uczestników naszego wyjazdu do korzystania z dobrodziejstw podhalańskich wód termalnych kilkakrotnie.

Przez dwa tygodnie w Białym Dunajcu szlifowaliśmy nasze narciarskie umiejętności na wielu podhalańskich stokach z różnym stopniem trudności. Ale piękna zima, która była dodatkowym atutem sprawiła, że po każdym turnusie uczestnicy, mimo intensywnego szusowania, wyjeżdżali z lekkim niedosytem. Wielu chciało nawet zostać na kolejny tydzień :)

Narciarstwo od lat jest naszą pasją i też od lat staramy się zarażać tą pasją innych – z widocznymi efektami, nie chwaląc się :) Bardzo często z naszych wyjazdów korzystają całe rodziny, które dzięki naszemu instruktorowi złapały narciarskiego bakcyla i towarzyszą nam już od kilku lat, co roku poprawiając swoją technikę i umiejętności. Tak było też teraz.

Świetne górskie powietrze i duża dawka ruchu sprawiają, że nawet po intensywnym szusowaniu uczestników naszego wyjazdu nadal rozpiera energia. Dlatego przygotowaliśmy też dla nich dodatkowe atrakcje. Oprócz wspomnianych już term, były wycieczki do Zakopanego, wieczorki w klimatycznej karczmie z tańcami przy góralskiej muzyce, kulig i prawdziwe zimowe ognisko. A tuż przed wyjazdem od zaprzyjaźnionej gaździny kupiliśmy najwspanialsze prezenty z Podhala – świeżutkie oscypki. I nawet tydzień po powrocie wypełniający dom zapach świeżo grillowanego oscypka z żurawiną pozwolił nam przenieść się do tej pięknej podhalańskiej wsi i z nostalgią jeszcze raz powspominać miłe chwile na stokach.

- Rekordowo dużo uczestników wyjechało z nami w tym roku na dwa tygodniowe turnusy w Białym Dunajcu – podsumował instruktor sportu w Sportowo i Zdrowo Zbigniew Olkowicz. – Dobrze, że trafiliśmy na całkiem dobre warunki atmosferyczne, choć tegoroczna zima była dosyć kapryśna i piękne śnieżne dni przeplatały się z odwilżą. Jak zwykle nauczyliśmy jeździć od zera sporą grupę narciarzy, w każdy z uczestników na pewno poprawił swoje umiejętności.





Kategorie: Nasze imprezy Ruszaj się z nami! Turystyka Wypoczynek na sportowo i zdrowo Zima

Tagi: , , , , , ,





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie