Ferie na nartach Piłka jest piękna


Biała noc w Gdańsku

(23.06.2012)

Przyznaję, że wyjazd do Gdańska był nieco męczący, ale się opłaciło! Jako kibic niemieckiej drużyny cieszyłem się z ćwierćfinałowego zwycięstwa 4:2 mojej drużyny, a także z zaprezentowanej przez nią formy.

Najpierw przyjechałem do mojego kolegi Maćka do Warszawy i dowiedziałem się, że jest możliwość pojechania na mecz ćwierćfinału EURO Niemcy – Grecja do Gdańska. W czwartek obejrzałem już ćwierćfinał w Warszawie Portugalia – Czechy, więc piątkowy mecz również chciałem zobaczyć na stadionie. O godz. 10 wyruszłem w sześciogodzinną podróż pociągiem.

Już w pociągu można było poczuć wspaniałą atmosferę piłkarskiego święta. W Gdańsku od razu usłyszałem mieszające się śpiewy kibiców niemieckich i greckich. A wszędzie pojawiali się też polscy kibice ze swoimi słynnym: „Polska, biało-czerwoni“. Atmosfera wśród Polaków niezmiennie była doskonała.

W mieście w pełni poczułem atmosferę EURO. Na stadion pojechałem tramwajem, a po drodze wrażenie zrobili na mnie kolorowo poprzebierani kibice.

Na boisku niemiecka drużyna – której skład nieco mnie zaskoczył – od początku ruszyła do ataków. Mimo wielu dobrych okazji, bramka nie padła. Dopiero kapitan Philipp Lahm potężnym uderzeniem dał mojemu zespołowi prowadzenie.

Wyrównanie Greków w drugiej połowie na chwilę zaniepokoiło niemieckich kibiców, ale później Sami Khedira, Miro Klose i Marco Reus sprawili, że trzy razy wyskakiwałem w górę ze swojego miejsca.

Po meczu przed stadionem i na Starym Mieście trwało niemieckie święto. W nocy stał się dzień, zwłaszcza, że na północy Polski przejaśnia się już o godz. 2.30. Tak, to takie białe noce :)

Zmęczony, ale szczęśliwy wsiadłem o 4.29 do pociągu do Warszawy, gdzie zamierzam obejrzeć kolejne ćwierćfinały w Strefie Kibice.

Günther Pföstl

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google poprzez następujące frazy:

  • białe noce w Gdańsku




Kategorie: Kibicujemy najlepszym





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie