Ferie na nartach Piłka jest piękna


Droga na szczyt Fijałka i Prudla (wideo)

(16.08.2012)

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel w swoim olimpijskim debiucie dotarli do ćwierćfinału igrzysk w Londynie, przysparzając po drodze wielu wzruszeń kibicom.

Obaj zawodnicy swoją sportową drogę zaczynali od hali, ale wybór siatkówki tylko w przypadku Fijałka był sprawą oczywistą. – Cała moja rodzina grała w siatkówkę: mama tata, dziadkowie, a także trzej bracia. Ta dyscyplina od dziecka towarzyszyła mi w domu, więc była mi niejako zapisana – mówi Fijałek.

- Zacząłem trenować w pierwszej klasie liceum – mówi Prudel. – Najpierw na hali, a w wakacje trener organizował zajęcia na piachu. Zacząłem chodzić i grać, ale prawdziwa przygoda z siatkówką zaczęła się dla mnie dopiero w wieku 17, 18 lat. Szybko zacząłem grać w turniejach, w których można było zdobyć drobne nagrody rzeczowe.

Skorzystaj z bezpłatnego kursu wideo gry w siatkówkę plażową w ramach Akademii Umiejętności Sportowo i Zdrowo TUTAJ.

Obaj zawodnicy zaliczają się dzisiaj do czołówki światowej i cieszą się, że uprawiają dyscyplinę, która w Polsce z roku na rok zyskuje na jakości i popularności. Żeby pograć w siatkówkę plażową nie trzeba wielkich nakładów finansowych. Wystarczy piłka, bo boiska są już dzisiaj niemal wszędzie.

Jak podkreślają obaj zawodnicy, każdy będąc na przykład na urlopie może wyjść na godzinę czy dwie z hotelu i poodbijać na piachu. Można się przy tym zaangażować, bo upadek w piach nie boli – nie tak jak na hali, gdzie czasami można się solidnie poobijać.

- Cieszy nas, że budujemy historię polskiej plażówki – podkreśla Fijałek. – Ciężka praca popłaca, więc chcemy grać jak najlepiej i dawać przykład młodzieży, żeby nas naśladowała.

Pełny wywiad wideo z Grzegorzem Fijałkiem i Mariuszem Prudlem można obejrzeć w materiale wideo poniżej.

Zobacz też:
Wywiad z Marcinem Możdżonkiem





Kategorie: Kibicujemy najlepszym Siatkówka plażowa

Tagi: , , , , , , , , ,





Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu


Dodaj komentarz

Napisz co otym sądzisz

Opinie naszych klientów

Pewnie jesteś ciekawy, co mówią uczestnicy naszych wyjazdów. Sam zobacz :)

Dla naszej pięcioosobowej rodziny to wymarzony sposób na sylwestrowy wypad. Nie można się na nim nudzić. Przede wszystkim dzieciaki mają atrakcje – wędrówki w górach i narty. Po kilku latach takich Sylwestrów dzisiaj są jednymi z najlepszych narciarzy na stoku!

Olga i Marcin, Stoczek Łukowski


zobacz wszystkie